If you don’t know — now Junoumi: Daniel Drumz — part 3

Manola, 12 lutego 2011 w kategorii Muzyka

Ostatni part tej dłu­giej roz­mowy, mamy nadzieję że dotrwa­cie do końca! Zapra­szamy do spraw­dze­nia trze­ciej czę­ści i kupie­nia wyjąt­ko­wego, bia­łego wosku z utwo­rami Pana Drumza! Gwa­ran­tu­jemy, że warto.

Nie obcu­jesz tylko z rapem, zaha­czasz o róż­nego typu muzykę i wybie­gasz poza kon­cept jed­nego gatunku, co sądzisz o rodzi­mej sce­nie?
Sceny hip hopo­wej w tej chwili prak­tycz­nie nie śledzę. Tzn. śledzę frag­ment, który mnie nadal inte­re­suje co w skali całej sceny sta­nowi pew­nie 5%.

A Eldo?
Trudno mi mówić coś na temat Eldo, bo nie wiem czy mam dystans do tego co Leszek robi. Moja ulu­biona jego płyta to “Czło­wiek, Który Chciał Ukraść Alfa­bet”. Sza­le­nie mi sie podoba to co zro­bił na tej pły­cie, to co zro­bili Bit­nix i to jaką swo­bodę dosta­łem przy nagry­wa­niu. “Zapi­ski…” to rów­nież jedna z jego naj­lep­szych płyt. Cie­szę się bar­dzo, że odnio­sła tak duży sukces.

Gra­łeś z Eldo na festi­walu w Opolu na któ­rym nagle zna­lazł się rap.. strasz­nie mnie cie­kawi jak to wyglą­dało..
W Opolu to że my byli­śmy na sza­rym końcu – można się było tego spo­dzie­wać — nikt nie będzie ska­kał wokół hipho­pow­ców. Co było zaska­ku­jące — oka­zało się że masa innych arty­stów, któ­rzy tam grali, z bar­dzo dużymi nazwi­skami – miała takie same pro­blemy z pró­bami, odsłu­chami – jak my. Ten festi­wal to było dosyć cie­kawe doświad­cze­nie, bo można było się prze­ko­nać, że ostat­nia rzecz o jaką tam cho­dzi to jest muzyka. Działo się tyle absur­dal­nych rze­czy, że nie wiem od czego zacząć. Nie wiem czy to pocie­sza­jące czy nie, ale Chy­liń­ską mieli tak samo w dupie jak nas.

W trze­ciej edy­cji festi­walu Muzyka i Świat, na zmianę z Kubą [Senor Soul]  pro­wa­dzi­łeś warsz­taty DJskie dla począt­ku­ją­cych, jak wspo­mi­nasz to wyda­rze­nie  i co sądzisz o samym festi­walu, w tym roku prze­cież kolejna edy­cja.
Sam festi­wal jest w ogóle wspa­nia­łym pomy­słem, tak wielu genial­nych arty­stów zagrało dzięki temu w Kra­ko­wie, że ja jak naj­bar­dziej kibi­cuje. Chciał­bym, żeby była to festi­wa­lowa wizy­tówka mia­sta. Warsz­taty były kame­ralne. Nie wiem ilu ludzi przy­szlo tam ze względu na takie zain­te­re­so­wa­nie a ilu ze względu na to że byl to po pro­stu któ­ryś­tam punkt pro­gramu. Było bar­dzo sym­pa­tycz­nie, luźna atmos­fera itd.

Osta­nio popu­larny jest new beats, co sądzisz o tym gatunku, może na nowej pły­cie sam do niego nawią­zu­jesz?
Wiesz co, chyba jesz­cze nie za bar­dzo tym razem. Może odro­binę  tak, lay low on the tre­ble chyba jest ale przy oka­zji jest on też naj­bar­dziej hipho­powy. Jeden bit to coś w rodzaju boogie / bro­ken beat, nato­miast trzeci numer który się znaj­duje na pły­cie to jest edit slow-mo house’owy w pew­nym sen­sie, więc to cał­ko­wi­cie inna bajka. Kon­cept na tą płytę był taki, żeby za pomocą jed­nego sprzętu, któ­rym jest hipho­powy sam­pler MPC, zro­bić rze­czy bar­dzo róźne.

Skoro jeste­śmy przy Two­jej nowej pro­duk­cji, może podzie­lisz się jaki­miś infor­ma­cjami na jej temat?
Nie nazy­wał­bym tego epką, bo to są trzy numery, które nawet nie są spójne muzycz­nie. Wszyst­kie numery zostały wypro­du­ko­wane, jak już mówi­łem na sam­ple­rze AKAI MPC z pomocą kilku kla­wi­szy: Micro­mo­oga, Micro­korga oraz Cla­vii Elec­tro. Jest bar­dzo mało sam­pli na tej pły­cie, ten naj­bar­dziej hipho­powy kawa­łek nie ma pra­wie wcale sam­pli poza word cut’ami, pozo­stałe kawałki mają sporo dogra­nych ele­men­tów. Wer­sja winy­lowa będzie uboż­sza o świetny remix Teielte, nato­miast wer­sja cyfrowa – o edit “If You Want Me, Say It”.

W kwiet­niu w Łodzi ma miej­sce wiel­kie wyda­rze­nie – mia­no­wi­cie Finał Mistrzostw Pol­ski w DJingu. Przy­jadą takie sławy jak Qbert, czy Kid Koala. Co sądzisz o tym even­cie?
Event bar­dzo cie­kawy, cho­ciaż zde­cy­do­wa­nie spóź­niony o kilka lat. Infor­ma­cja o impre­zie poja­wiła się kilka dni temu, więc jesz­cze chyba mało wia­domo na temat startujących.

Na Twit­te­rze zamie­ści­łeś infor­ma­cję, że jesz­cze w tym roku wyj­dzie ostat­nia, trze­cia część “Elec­tric Rela­xa­tion”, to dalej aktu­alne? Masz już jakiś mate­riał czy tego typu kwe­stie są dopiero przed Tobą?
Wstępna selek­cja jest już za mną. Część płyt to rze­czy, które nie zmie­ściły się na pierw­sze dwie czę­ści, część to rze­czy, które kupi­łem w ostat­nim cza­sie – łącznie to ok. 100 płyt, z czego na miks zała­pie się pew­nie 1/3, więc póki co trudno jest mi powie­dzieć coś wię­cej na ten temat.

Na koniec, z oka­zji nowego roku, upa­mięt­nia­jąc ten poprzedni, może jakieś krót­kie pod­su­mo­wa­nie?
Fly­ing Lotus, Onra, Gro­ove­man Spot. Trzy rewe­la­cyjne albumy. Poza tym świetne rze­czy od Kelpe, Flo­ating Pointsa.. No i w końcu jakiś rewe­la­cyjny mixtape z zagra­nicy – Cut Che­mist „Sound Of The Police”.

Dzię­kuję za rozmowę.

Daniel Drumz Dla Exfor­mers by Exfor­mers

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Manola

Chodzący uśmiech w klamerkach, dobry humor wekuje i trzyma w słoikach w piwnicy. Dzień zaczyna od kwestii "jeszcze pięć minut". Wyda ostatnie pieniądze na oryginalne cd lub bilet na koncert,a złośliwi (i ci mniej) twierdzą, że ma więcej szczęścia niż rozumu. Nałogowo i kilka razy dziennie na różne sposoby połyka muzykę, literki z książek lub gazet i herbatę cytrynową. Chciałaby mieć ogromną szafę pełną adidasów,całoroczną plantację arbuzów i 33godzinną dobę na własność.

Podobne artykuły

  • Flip i Noriz — spontaniczna skreczsesja
  • Why-Duck rysuje na żywo
  • Animisiewasz Startt artystą poszukiwanym!
  • Po prostu jazzuj, mała!
  • Style Season vol. 1 — fotorelacja

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny