Luty może i jest oficjalnie uznany za najkrótszy miesiąc, ale długość tutaj zupełnie nie ma znaczenia.Gdzie warto się wybrać, żeby zaliczyć ten miesiąc do udanych? Maceo podpowie, a wybór jak zwykle pozostaje w waszych rękach. Leniom więc życzymy miłego kiszenia się w czterech kątach, a energicznym powodzenia w organizacji swojego czasu!
Maceo Wyro urodził się w Finlandii, a wychował na Żoliborzu. Studiował Literaturę Amerykańską na UW. Swój gust szlifował w Nowym Jorku, by w końcu osiąść na spokojnej warszawskiej Saskiej Kępie.Muzyką zajmuje się od dziecka, choć przebojów z dzieciństwa nie pielęgnuje tak bardzo, jak niektóre krajowe stacje radiowe. Interesuje go przede wszystkim to co nowe, choć niekoniecznie modne. Nade wszystko ceni sobie międzygatunkowe, międzygalaktyczne podróże, którym daje upust w swojej cotygodniowej sobotniej audycji w Radio Roxy, o całkiem nieprzypadkowej nazwie Kosmos. Wielbiciel czarnej muzyki, zarówno tej klasycznej, jak i kosmicznie nowoczesnej. Regularnie zaprasza swoich ulubionych artystów na cykl Warsoul Sessions, który powoli dobiega drugiej rocznicy swojej działalności. Dj’sko i producencko spełnia się w duecie z Envee’m w niedawno reaktywowanej koalicji Niewinnych Czarodziejów. Pisze okazyjnie, bo od opisywania muzyki, woli jej słuchać. Lubi też oglądać filmy, głównie amerykańskie dramaty i komedie, które pochłania pasjami, byle bez lektora.
Sprawdźcie na co, jego zdaniem, warto zwrócić uwagę w bieżącym miesiącu:
WARSOUL SESSIONS — HAWTHORNE HEADHUNTERS, 12/02

Planując kolejne osłony sceny Warsoul, zawsze kombinujemy tak, żeby w jednym pakiecie dostać możliwie jak najwięcej indywidualności, czyli artystów, którzy oprócz udziału w swoich głównych projektach, sukcesywnie realizują też swoje autorskie plany. Tak było w przypadku Sa-Ra Creative Partners, tria, którego każdy z członków jest ceniony zarówno za muzykę grupy, jak i swoje solowe dokonania
Również w pakiecie z Black Milkiem otrzymaliśmy dwóch muzyków, których Warsoul ceni od dawna za ich własne produkcje — mówię tu oczywiście o A.B. i Daru Jones’ie. Kiedy więc nadarzyła się okazja, żeby za jednym zamachem zgarnąć dwa największe zjawiska nowego soulu i hip hopu z południowego zbiegu Missouri i Mississippi, nie wahałem się ani przez chwilę. Zarówno dwa ostatnie albumy Coultrane’a, jak i Black Spade’a zmieniły moje życie, tak więc połączenie ich wspólnych sił może dać tyle energii słonecznej, że spokojnie wystarczy na przetrwanie tej zimy… WARSOUL SESSION powraca do Powiększenia już 12ego lutego, naprawdę warto być wtedy z nami!
WARSOUL SESSIONS — HAWTHORNE HEADHUNTERS feat. BLACK SPADE a.k.a. STONEY ROCK & COULTRAIN a.k.a. SEYMOUR LIBERTY (St.Louis/Los Angeles, USA)
12.02.2011, klub Powiększenie, Warszawa. support: Maceo Wyro, Envee, + special guest: J-Son (Na Stare Milion) start: godz. 21:00 bilety: 20 zł (przedsprzedaż — Side One, ul.Chmielna 21 oraz Waxbox, ul. Chmielna 10A) / 30 zł (w dniu koncertu) więcej informacji na: www.facebook.com/warsoulsessions
U KNOW ME NIGHT — 30 Urodziny Groha, 5/02
A dokładnie tydzień wcześniej, w sobotę 5ego w warszawskiej Cafe Kulturalna będziemy obchodzić 30te urodziny człowieka, który jako pierwszy w tym kraju podjął wyzwanie wprowadzenia rodzimej nowo-beatowej elektroniki na światowe salony. To właśnie dzięki Grohowi płyty winylowe Kixnare’a, a niebawem też i Daniela Drumza sprzedają się w najlepszych niezależnych sklepach w Stanach Zjednoczonych i Japonii.W kolejce do odebrania należnego mu uznania stoi też Teielte, a z planów wydawnicznych U Know Me Records na 2011 rok jasno wynika, że to dopiero początek międzynarodowej ekspansji. Chyba nie chcecie jej przegapić?
U KNOW ME NIGHT Basalias Daniel Drumz (U Know Me Records) Kixnare (U Know Me Records) Buszkers (Junoumi Crew) Rhythm Baboon (Beat Bandith / Gdańsk) Fat Groh (Junoumi Crew) 5 lutego, Cafe Kulturalna, Warszawa Start: 21.00 Wstęp: 10 PLN
SALVA “COMPLEX HOUSING” (A Friends Of Friends/Tall Corn Music Joint Release).
Wypatrując nowych zjawisk na 2011, za sprawą magazynu The Fader, natrafiłem na utwór młodego producenta, urodzonego w Chicago — rezydenta San Francisco, Paul’a Salva. “Blue” to doskonały przykład koncepcji na miarę Hudsona Mohawke’a i Rustie’go, którą wyróżnia bardziej głębokie i miękkie brzmienie (które mimo to chwilami może przyprawić nieprzygotowanych o zawrót głowy). Okazuje się, że wysoka jakość dźwięku i wizjonerskie podejście cechuje cały label Frite Nite, którego Salva jest akurat szefem i promotorem. Jego inspiracje szeroką gamą elektroniki, od electro i ghetto house, po undergroundowy hip hop i bass, wskazują na to, że warto czekać z wypiekami na twarzy, na jego albumowy debiut, który nastąpi już 8ego lutego. Zwłaszcza, że wśród współproducentów wymienia się takich artystów jak B Bravo, Machine Drum, czy My Dry Wet Mess.
SALVA “COMPLEX HOUSING” (A Friends Of Friends/Tall Corn Music Joint Release). Strictly for future funk beat junkies ;)
“BLUE VALENTINE”, reż. Derek Cianfrance (USA, 2010)
Skoro amerykańska premiera tego filmu miała miejsce pod sam koniec 2010 roku, zaś data polskiej premiery nie jest jeszcze nawet znana, to spokojnie mogę już podawać ten tytuł jako kandydata na najlepszy film tego roku. Obraz, który na pierwszy rzut oka może wydawać się kolejnym melodramatycznym romansidłem, okazuje się w istocie niezwykle wnikliwym studium związku dwojga ludzi, którzy nie byli sobie pisani. Przeszywający do szpiku kości autentycznością swoich bohaterów scenariusz, subtelne i niezwykle poruszające ujęcia, mistrzowska ręka reżysera Dereka Cianfrance (aż trudno uwierzyć, że to dopiero jego drugi pełnometrażowy film), a przede wszystkim genialne kreacje aktorskie Ryan’a Goslinga i Michelle Williams, to cechy, które sprawiają, że bez trudu rozpoznacie w tym filmie arcydzieło. “Blue Valentine” to po prostu jeden z tych filmów, po których obejrzeniu nie da się o nich zapomnieć. A tak przy okazji, jedna nominacja do Oskara za ten film dla Michelle Williams, to naprawdę wstyd, droga Akademio…














Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny