W Warszawie Street Art Doping, w Łodzi Colour Outline. Wygląda na to, że Polska wyrasta na światowe centrum graffiti.
Już w sobotę (8.08) nastąpi długo oczekiwany finał festiwalu Street Art Doping. Od początku wakacji grafficiarze latali ze sprayami po całej Warszawie pozostawiając gdzieniegdzie swoje mazy. Ostatnia akcja odbędzie się w okolicach Mostu Śląsko-Dąbrowskiego.
Wcześniej grafficiarze zajęli się już murem przed Pałacem Kultury oraz mostem Łazienkowskim. Na skrzyżowaniu Kasprzaka i Prymasa 1000-lecia powstał projekt odwołujący się do sytuacji Białorusinów i Tybetańczyków. Do przechodniów uśmiecha się teraz 2-metrowa gęba Dalajlamy. Szczególne wrażenie na warszawiakach zrobił mural przygotowany w rocznice Powstania Warszawskiego. Kombatanci i emeryci nie spodziewali się, że młodzież pamięta o tych wydarzeniach i w tak niespodziewany sposó może oddać cześć poległym.
W sobotę ma być jeszcze grubiej. Pojawią się zagraniczni artyści:
- London Police — działająca od 11 lat grupa słynie z charakterystycznych ludzików, które umieszczali już w niejednej europejskiej stolicy. W Warszawie będa po raz pierwszy.
- Steff Plaetz — jeden z założycieli Scrawl Collective. I wszystko jasne.
- Will Barras — j.w
Nie zabraknie też Polaków: Swanski, Tempo oraz laureaci konkursu dla młodych grafficiarzy: Joanna Suska i Mateusz Piotrowski (główna nagroda), oraz wyróżnieni: Sebastian Górski, Robert Wilczyński i Rafał Malczewski, a także Ewa Starzyk i Robert Rębacz.

Problem wyniknął tylko jeden. Okazało się, że konserwator zabytków zabronił malować po murze wału przeciwpowodziowego. Głównym argumentem był fakt, że jest on wpisany do rejestru zabytków. Pytanie tylko brzmi, gdzie konserwator był, kiedy 5 lat temu podczas festiwalu Sztuki Ulicy właśnie na tym murze powstawały graffiti i są tam do dzisiaj?!

Organizatorzy postanowili nie dyskutować z władzami i wzdłuż ścian postawili płyty gipsowe. Łatwiej będzie malować, ale dzieła prawdopodobnie przetrwają do pierwszej przechadzki kibiców po derbach Legii i Polonii. Teoretycznie płyty mają stać do czasu rozpoczęcia remontu wału przeciwpowodziowego. Termin rozpoczęcia prac remontowych nie jest znany.

Tymczasem amatorzy, którzy chcieliby sprawdzić z czym się je grafficiarski fach proszeni są o tłumne przybycie na festiwal. Organizatorzy zagwarantowali dla naturszczyków osobną ścianę i flakoniki z farbą. Każdy będzie mógł nasmarować swoją wrzutę.

Po obiedzie koncerty krążące wokół klimatów funk i hip-hop. Gwiazdą wieczoru będzie Molesta Ewenement. Wcześniej publiczność rozhuśtają: Jarecki, Mama Selita i Jot. Na koniec dnia jeszcze afterparty w klubie Huśtawka. Imprezę poprowadzą niemiecki duet dj Marc Hype oraz Jim Dunloop. Pomagać im będzie DJ Krime, który dopiero co wrócił z Kostrzyna nad Odrą, gdzie współtworzył niezapomniany koncert z okazji 40-lecia amerykańskiego Woodstocku.
Fotografie: P. Klonowski















Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny