Ściana Lennona

Monia, 24 maja 2010 w kategorii Sztuka

Na świe­cie jest wiele nie­zwy­kłych miejsc, któ­rych widok powo­duje gęsią skórkę, ścisk w gar­dle lub inne podobne reak­cje. I nie mam wcale na myśli pięk­nych kra­jo­bra­zów czy bogac­twa fauny i flory, ale miej­sca, które oprócz walo­rów wizu­al­nych mają do opo­wie­dze­nia jakąś historię.

121
Jest takie miej­sce w cze­skiej Pra­dze. Mowa oczy­wi­ście o Ścia­nie Len­nona poło­żo­nej w oko­li­cach cen­trum, przy Malej Stra­nie. Do 1980 roku mur ten był zwy­kłym murem, jakich wiele w tym mie­ście. Ale parę dni po 8 grud­nia, czyli po tra­gicz­nej śmierci Johna Len­nona prze­stał nim być – i pew­nie już nigdy nie będzie. Fani jed­nego z Beatles’ów posta­no­wili zło­żyć mu hołd i ozdo­bili ścianę jego wize­run­kiem. Od tej pory to miej­sce nabrało szcze­gól­nego znaczenia.

Ściana z dnia na dzień zaczy­nała pokry­wać się coraz to nowymi obra­zami graf­fiti. Była miej­scem spo­tkań, scha­dzek, ale i dzia­łań ide­olo­gicz­nych eko­lo­gów czy anar­chi­stów. To z nią zwią­zane było hasło skie­ro­wane do ówcze­snych władz cze­skich: „Macie Lenina, zostaw­cie nam Len­nona”. Mur wie­lo­krot­nie był zama­lo­wy­wany na biało, jed­nak już następ­nego dnia pokry­wał się nowym graf­fiti. Nie­zwy­kłe było to, że z dnia na dzień zmie­niał się nie do pozna­nia.
dscn19761
W ścianę wbu­do­wano odlew twa­rzy Len­nona, nama­lo­wano dużą pacyfkę i umiesz­czono cytat: „You may say I’m a dre­amer, but I’m not the only one”. Mur jed­nak stale się zmie­nia, dla­tego nie odnaj­dzie­cie na nim już tych ele­men­tów. Pierw­szy, sym­bo­liczny wize­ru­nek muzyka rów­nież znik­nął – jest za to kilka innych. Każdy bar­dziej docie­kliwy tury­sta znaj­duje ścianę i doma­lo­wuje coś od sie­bie. Taka jest wła­śnie idea tego miej­sca.
dscn20011

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Monia

Monia. Mocno praktykująca optymistka. Wiecznie niewyspana. Kiedyś była grzeczną dziewczynką, ale poszła na studia i wszystko się zmieniło. Znaki rozpoznawcze: uśmiech, bo tak w życiu łatwiej i krótko ścięte włosy, bo tak wygodniej. Od lat wierna jednej miłości - muzyce.

Podobne artykuły

  • Franek Mysza w Hiszpanii
  • Program Adidas Rock The Floor
  • Galeria Urban Forms — sprawdź film
  • Urban Forms i Etam Crew
  • W maju nie prześpij — rekomendują Etam Cru

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny