Red Bull Tourbus — O.S.T.R. w Krakowie. Zobacz zdjęcia

Aks, 24 maja 2011 w kategorii Muzyka

22 maja, w leniwe nie­dzielne popo­łu­dnie, kra­kow­skie Bul­wary Wiślane stały się ple­ne­rem dla nie­ty­po­wego zja­wi­ska. Sto­lica Mało­pol­ski była ostat­nim przy­stan­kiem na juwe­na­lio­wej tra­sie pod nazwą Red Bull Tour­bus, a gwiazdą wie­czoru — Adam Ostrow­ski. Zaj­rzyj­cie dalej, by prze­czy­tać krótką rela­cję oraz obej­rzeć gale­rię zdjęć.

Red Bull Tourbus

Idea trasy była bar­dzo pro­sta: spo­śród setek zgło­szeń orga­ni­za­to­rzy posta­no­wili wybrać dzie­sięć roc­ko­wych kapel pró­bu­ją­cych prze­bić się do świa­do­mo­ści słu­cha­czy, podzie­lić je na na pary, które zapre­zen­tują swój reper­tuar w pię­ciu pol­skich mia­stach i będą sup­por­to­wać będą gwiazdę wie­czoru. Smacz­kiem całego wyda­rze­nia był fakt, że wszyst­kie kon­certy grane były… z dachu autobusu.

Kra­kow­skie wyda­rze­nie otwo­rzyła kapela Dead On Time. Po nich swo­imi dźwię­kami zaata­ko­wał skład God’s Gotta Boy­friend. W oko­li­cach godziny 20.30 pod sceną zaczęło robić się coraz tłocz­niej, a z każ­dej strony Bul­wa­rów nad­cią­gały kolejni chętni, by zoba­czyć Ostrego na żywo. Osta­tecz­nie, fina­łowy kon­cert obej­rzało ok. 4 tysiące osób.

Adam, wspie­rany przez Łdz Orkie­strę, Kochana, Haema i Zoraka zagrał nieco ponad godzinny set, będący podróżą przez więk­szość jego płyt. Było ener­ge­tycz­nie, wesoło i spon­ta­nicz­nie. Fina­łowa Salsa, którą chło­paki włą­czyli do reper­tu­aru kon­cer­to­wego pod wpły­wem ostat­niego spon­ta­nicz­nego wykonu w kra­kow­skim Stu­dio, zafun­do­wała wehi­ku­łowi porządny test amor­ty­za­to­rów. Podobno ta scena nigdy wcze­śniej nie prze­żyła takich wibracji.

Gale­ria zdjęć

Zapra­szamy do zapo­zna­nia się z gale­rią zdjęć przy­go­to­waną przez Mar­cina Kina. Zaglą­daj­cie do nas ponow­nie — już wkrótce opu­bli­ku­jemy rela­cję wideo.

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Aks

Pan Aks zwany Aksiem. Kolekcjoner smaków, degustator chwil. Niepoprawny optymista. Za dnia - chłopaczyna z agencji, wieczorem - bezwstydny eksplorator muzycznych wszechświatów. Niegdyś zadeklarowany leń, dziś cierpi na chroniczny brak czasu. Chudszy niż na to wygląda, wyższy niż byś się spodziewał, młodszy niż wskazują na to jego zakola.

Podobne artykuły

  • Dobro, piękno i prawda, reż. Balbina Bruszewska
  • Flip i Noriz — spontaniczna skreczsesja
  • Why-Duck rysuje na żywo
  • Animisiewasz Startt artystą poszukiwanym!
  • “Jazz, dwa, trzy” nagrodzone

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny