R.U.T.A. “GORE — Pieśni buntu i niedoli XVI — XX w.”

hajlo, 7 kwietnia 2011 w kategorii Muzyka

5 marca to dzień, w któ­rym świa­tło dzienne ujrzała płyta pro­jektu R.U.T.A. Macieja Szaj­kow­skiego. Długa selek­cja mate­ria­łów, wybór wiel­kich postaci pol­skiej sceny fol­ko­wej i pun­ko­wej oraz tema­tyka tek­stów spra­wiają, że mamy do czy­nie­nia z czymś wyjątkowym!

R.U.T.A. bez waha­nia zasłu­guje na miano pol­skiej ‘super­grupy’. Za stronę wokalną odpo­wia­dają czo­łowi przed­sta­wi­ciele roc­ko­wego gra­nia w Pol­sce — Paweł “Guma” Gumola (Moskwa), Robert “Robal” Matera (Dezer­ter), Nika (Post Regi­ment), Hubert “Spięty” Doba­czew­ski (Lao Che), zaś muzyka grana na tra­dy­cyj­nych instru­men­tach to zasługa człon­ków Orkie­stry Riven­dell, Mosaic, czy Kapeli Ze Wsi War­szawa.

Cytat z filmu o powsta­wa­niu projektu:

Pro­jekt R.U.T.A. czyli Ruch Uto­pii, Trans­cen­den­cji, Anar­chii albo Rady­kalna Unia Terrorystyczno-Artystowska miał od samego początku takie zało­że­nie, żeby poja­wili się w nim muzycy nie­po­korni, współ­cze­śni wojow­nicy, któ­rzy NIGDY w swo­ich dzia­ła­niach nie zaprze­dali się mamo­nie, modzie, pokusom.

O albu­mie

War­stwa tek­stowa opiera się na ory­gi­nal­nych zapi­sach ze źródeł z okresu XVI — XX w. Poszukiwania odpo­wied­niego reper­tu­aru stały się w przy­padku R.U.T.A. wręcz arche­olo­gicz­nym doświad­cze­niem. Szu­kano w anty­kwa­ria­tach, na aukcjach, w sta­rych wydaw­nic­twach. W gąsz­czu pie­śni miło­snych, wesel­nych i pogrze­bo­wych poszu­ki­wa­cze natknęli się na pie­śni buntu. Mamy więc lirykę ludową z chłop­skim bun­tem prze­ciw obec­nemu feu­da­li­zmowi i uni­wer­sal­nym przesłaniem.

Muzyka napi­sana do tek­stów jest bar­dzo mocno zako­rze­niona w tra­dy­cji. Jest to fol­kowe gra­nie z hard­co­re­pun­ko­wym szny­tem, ale co naj­waż­niej­sze oparte na tra­dy­cyj­nych instru­men­tach (lira kor­bowa, fidele płoc­kie, suka bił­go­raj­ska, tra­dy­cyjne bara­bany, bębny obrę­czowe, kon­tra­bas i piła). Wszyst­kiemu towa­rzy­szą duże emo­cje oraz pew­nego rodzaju mistyka, a pun­kowe woka­lizy ide­al­nie oddają cha­rak­ter histo­rii zawar­tych w tekstach. Obowiązkowy egzem­plarz nie tylko dla miło­śni­ków podob­nych brzmień!

A oto klip pro­mu­jący album autor­stwa opol­skiego rysow­nika Łuka­sza Rusinka:

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - hajlo

Kryptonim Hajlo (dla sprostowania: nie mająca nic wspólnego z niemieckim słowem ‘Heil’ ksywka z dzieciństwa). Czynny obserwator otoczenia. Nie potrafi usiedzieć chwili na 4 literach. Swymi łapkami przebierał prawdopodobnie w każdym gatunku muzycznym. Człowiek zawieszony gdzieś pomiędzy elektroniką, rockiem, jazzem i folkiem. Usilne dążenie do studiowania architektury sprawiły, że znalazł się na dziennikarstwie.

Podobne artykuły

  • Ekspandor — chapter III
  • Ekspandor zrzuca Bombę

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny