Wyjątkowo to nie jest żaden apel. Żadna zapowiedź. Żadna nowinka. Żadna ciekawostka czy konkurs. Po prostu warto niektórym publicznie okazać szacunek.
W niedzielę, 20 marca, w Krakowie zginął tragicznie Przemek Oner, grafficiarz szerzej znany pod pseudonimem NASC / NASSO. Nie wiem jak Wy, ale znają go writerzy (i nie tylko) z całego kraju i prawdopodobnie spoza jego granic. Był typem z ogromną zajawką, odwagą i pomysłem na to co robił i jak to robił. Niestety nikt z naszej ekipy nie miał okazji poznać Przemka osobiście i zarazić się bijącą od niego pasją. Wiemy jednak, że jego znajomi i przyjaciele zawsze mówili o nim w bardzo pozytywny sposób. Gdziekolwiek teraz jest, na pewno dalej zaraża zajawką tych, którzy są obok.
Po śmierci Nasso wiele osób złapało za farby i tym, najbliższym im sposobem wyrażania emocji, uwiecznili swoją pamięć o nim na murach miast. Nasza kultura to różnorodne sposoby ekspresji, zrób więc nowy bit, sklej kickflipa z upatrzonych schodków, albo wrzuć przed snem na słuchawki ulubioną płytę. Towarzysząca temu chwila ciszy czy chociażby krótka refleksja na pewno będzie znaczyć więcej, niż durne wklepanie w sieci e-znicza.
FLY HIGH WITH SPRAY NASSO!














Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny