Po prostu jazzuj, mała!

Pasia, 23 grudnia 2011 w kategorii Muzyka

Jaka jest naj­prost­sza metoda na wchło­nię­cie płyty peł­nej jaz­zo­wych sam­pli odko­pa­nych z zaku­rzo­nych winyli, brud­nego brzmie­nia przy­po­mi­na­ją­cego dźwięki A Tribe Cal­led Quest czy The Her­ba­li­ser? Wyłącz świa­tło. Włóż słu­chawki. Zamknij oczy. Słu­chaj.

O Spo­koj­nie… słów kilka

Joterpe/Nowik Spo­koj­nie … To tylko jazz – płyta, któ­rej brzmie­nie zachwyca przy każ­dym odsłu­chu. Za jaz­zowy kli­mat, uspo­ka­ja­jące dźwięki sak­so­fonu, trąbki i per­ku­sji odpo­wie­dzialny jest Nowik, miękki głos i trafne meta­fory to sprawka Joterpe. Oby­dwaj pano­wie mają za sobą wiele solo­wych pro­duk­cji – bity Nowika możemy usły­szeć na nowej (skąd­inąd nie­sa­mo­wi­tej) pły­cie HuczHu­cza czy w remik­sie kawałka Studenciaku/Uliczniku Solara i Bia­łasa.
Joterpe z kolei wydał już kilka nie­le­gali, w tym Pra­wie Skoń­czona Opo­wieść, gdzie za pro­duk­cję nie­któ­rych nume­rów odpo­wie­dzialni są Fido i Cer­ber. Za poli­gra­fię odpo­wie­dzialny jest Ghost, który na okładce umie­ścił obwo­luty winyli takich jaz­zo­wych gigan­tów jak Leroy Vin­ne­gar, Cle­ve­land Eaton czy Wanda Robinson.

Wyobra­ża­cie sobie kli­mat Nowego Orle­anu z lat 20-tych? Ciemny, zady­miony klub, męż­czyźni w kape­lu­szach i ide­al­nie skro­jo­nych gar­ni­tu­rach popi­jają whi­sky i podzi­wiają piękne blon­dynki o znie­wa­la­ją­cym uśmie­chu. Do tego jazz, zmy­słowe dźwięki sak­so­fonu, mocne akcenty trąbki i sek­sowna woka­listka śpie­wa­jąca o swoim uko­cha­nym. Nie­sa­mo­wite, prawda? Spo­koj­nie … To tylko jazz pozwala nam prze­nieść się w cza­sie. Za każ­dym razem kiedy włą­czam „play” prze­no­szę się do innego świata. Sły­sząc każdy oddech Joterpe, oddy­cham równo z nim. Ta płyta jest pełna emo­cji, pasji i talentu.

Jest spójna. W zasa­dzie tylko jeden numer ma bit odbie­ga­jący od jaz­zo­wej, spo­koj­nej kon­wen­cji – Na tych bitach. Deli­katne bragga, nieco szyb­sze tempo, ale w prze­rwie mię­dzy zwrot­kami możemy znów zła­pać oddech i wyrów­nać tętno. Moim oso­bi­stym fawo­ry­tem jest utwór Jaz­zuj. Brudne brzmie­nie, jaz­zowe sam­ple z nutką moc­niej­szych akcen­tów. War­stwa tek­stowa w tym utwo­rze szcze­gól­nie powala na kolana:

czuję to w płu­cach, połóż głowę koło mnie
i niech bloki uko­ły­szą nas w te noce nie­spo­kojne
ty i ja to kom­plet, szybko biorę oddech
zatrzy­muję cię w płu­cach, two­rzę formę.

Warte wspo­mnieć, że do tego utworu powstały dwa remiksy. Pierw­szy, moim zda­niem, nieco mniej udany niż ory­gi­nał, w wyko­na­niu Dymi­tra (zwy­cięzca kon­kurs na remiks) oraz drugi w wyko­na­niu Me?How?, któ­rego chyba przed­sta­wiać nie trzeba…

Szkoda, że pomimo patro­natu pręż­nie dzia­ła­ją­cych por­tali muzycz­nych, Spo­koj­nie … To tylko jazz nie zdo­było szer­szego grona słu­cha­czy. Dla mnie ten krą­żek stał się ścieżką dźwię­kową wielu nie­prze­spa­nych nocy. I za każ­dym razem, kiedy w słu­chaw­kach roz­brzmie­wają pierw­sze sekundy któ­re­go­kol­wiek numeru z tej płyty, nie mogę powstrzy­mać się od zamknię­cia na chwilę oczu i wej­ścia w świat Joterpe i Nowika.

Wywiad

Pano­wie zgo­dzili się odpo­wie­dzieć na kilka pytań i przy­bli­żyć Wam swoje sylwetki.

Masz w domu kolek­cję płyt jaz­zo­wych, czy bity na Spo­koj­nie … To tylko jazz powstały zupeł­nie w ode­rwa­niu od tego, czego słu­chasz w swo­ich czte­rech ścia­nach? A może jesteś na tyle uni­wer­sal­nym bit­mej­ke­rem, że wypro­du­ko­wał­byś płytę na dub­ste­po­wych albo rap­co­ro­wych bitach abso­lut­nie nie będąc fanem takiej muzyki?

Nowik: Jazz wybra­li­śmy dla­tego, że na pol­skiej sce­nie nie jest on dosta­tecz­nie eks­plo­ato­wany, przez co bity i zamysł na pro­jekt wyda­wał się sto­sun­kowo świeży. Kolek­cji płyt nie mam, za to zatrzy­ma­łem się w epoce kaset magne­to­fo­no­wych i to głów­nie ich słu­cham. Nie ogra­ni­czam się co do gatun­ków, sta­ram się być na bie­żąco z tym co wycho­dzi żeby mieć wgląd w poziom tych mate­ria­łów, żeby móc oce­niać, w jaką stronę to wszystko idzie. Dub­step i rap­core odpada, do gra­nia wła­snych par­tii mam dwie lewe ręce, opie­ram się głów­nie na sam­plach, bo pomimo tego że  w pew­nym stop­niu ogra­ni­czają moż­li­wość aran­ża­cji utworu, to spo­so­bów na ich wyko­rzy­sta­nie są setki.

Tek­sty na pły­cie są kli­ma­tyczne, mają pewien wspólny mia­now­nik. Czym kie­ro­wa­łeś się pisząc zwrotki na tę płytę? Nie mia­łeś pro­blemu, aby nie odbiec od kon­wen­cji, nie kusiło Cię aby napi­sać nagle kawa­łek, który abso­lut­nie odbie­gałby od dość wywa­żo­nego wizerunku?

Joterpe : Prawdę powie­dziaw­szy, nigdy się nad tym nie zasta­na­wia­łem. Pisa­nie tek­stów na “Spo­koj­nie.. to tylko jazz” przy­cho­dziło mi natu­ral­nie i zaska­ku­jąco łatwo. Można pomy­śleć, że droga którą obra­li­śmy pra­cu­jąc nad tym pro­jek­tem narzuca pewne ogra­ni­cze­nia, jed­nak w tym przy­padku wyszło mi to na dobre. Decy­du­jąc się na około jaz­zowe brzmie­nie płyty wie­dzia­łem, że narzu­cam sobie pewne ramy, poza które nie mogę wyjść, jed­nak te pozorne ogra­ni­cze­nia spo­wo­do­wały, że zaczą­łem myśleć kre­atyw­nie i szu­kać świe­żych roz­wią­zań opie­ra­ją­cych się na jaz­zo­wej kon­wen­cji co, moim zda­niem, prze­ło­żyło się na kli­mat tek­stów i ich spój­ność. Pomimo mno­go­ści tema­tów poru­sza­nych na pły­cie w każ­dym kawałku można zna­leźć wspólny mia­now­nik, a o to nam prze­cież cho­dziło. Tak więc odpo­wia­da­jąc na Twoje pyta­nie — nie odczu­wa­łem potrzeby wykra­cza­nia poza kon­wen­cję albumu, ponie­waż wszystko o czym chcia­łem powie­dzieć udało mi się w niej zamknąć.

Zapewne przy­glą­da­cie się uważ­nie pol­skiej sce­nie hip hopo­wej. Marzy­cie o tym żeby zna­leźć się na jed­nej pro­duk­cji z Tetri­sem, Pihem, Mesem? Z kim chcie­li­by­ście współpracować?

Nowik : Nie ma osoby z którą szcze­gól­nie chciał­bym współ­pra­co­wać. Owszem, śledzi się to, co się dzieje na wła­snym podwórku, acz­kol­wiek nie ma ciśnie­nia w kie­runku współ­pracy z kimś kon­kret­nym, nie robi się listy featów z zamia­rem odkre­śla­nia kolej­nych pozy­cji. Moim zda­niem, muzyka powinna powsta­wać w atmos­fe­rze, która jej sprzyja, z ludźmi, któ­rzy potra­fią zmo­bi­li­zo­wać do pracy, któ­rych gusta się zna, lecz także odnaj­duje się w rela­cjach pry­wat­nych z nimi, bo to jest aspekt o któ­rym czę­sto się zapo­mina, nakie­ro­wu­jąc pro­ces twór­czy na suk­ces, nie na reali­za­cję swo­ich potrzeb i pomysłów.

Joterpe : Śledzę na bie­żąco pol­ski rap, to w jakim idzie kie­runku i nie­stety coraz czę­ściej jestem zaże­no­wany jego pozio­mem, ale to temat na oddzielną dys­ku­sję. Jeśli cho­dzi o współ­pracę z innymi oso­bami to jest kilka osób, z któ­rymi chęt­nie bym nagrał kawa­łek, jed­nak abso­lut­nie nie mam na to ciśnie­nia, jest to sprawa poboczna.

W ostat­nim kawałku wymie­nia­cie ludzi, któ­rzy pomo­gli Wam w powsta­niu płyty. W kilku kawał­kach poja­wia­cie się razem z Fido czy Jajo. Myśli­cie, że przy­ja­ciele w branży to same korzy­ści czy są minusy takich relacji?

Nowik : Dla mnie to korzyść, dla­tego, że wie się, czego można ocze­ki­wać od dru­giej osoby tak samo w stu­diu jak i w życiu pry­wat­nym. To nie jest tak, że rela­cje odby­wają się na płasz­czyź­nie tylko i wyłącz­nie muzycz­nej, wła­śnie to płasz­czy­zna muzyczna jest zwień­cze­niem takiej rela­cji, ponie­waż w takim momen­cie łapiesz się na tym że ty i zna­jomy macie w pew­nym tema­cie do powie­dze­nia coś, pod czym pod­pi­sze­cie się oboje i nie będzie­cie się tego wsty­dzić. Nie cho­dzi tutaj o pro­mo­wa­nie sie­bie nawza­jem czy coś w tym stylu, nie zapra­sza się kolegi do nagrań “bo wypada”,  takie dzia­ła­nia nie mają sensu kiedy w życiu codzien­nym się nie doga­du­je­cie. Nie jeste­śmy fabryką i nie robimy kawał­ków “bo trzeba było by coś nagrać, prze­cież się znamy”.

Joterpe : Gdy­by­śmy byli w tej “branży” to mógł­bym odpo­wie­dzieć na to pyta­nie, jed­nak obec­nie nie­wiele o niej wiem i nie jestem pewien czy chciał­bym się dowie­dzieć cze­goś wię­cej. Mogę nato­miast powie­dzieć, że świet­nie jest mieć przy­ja­ciół, któ­rzy mają podobną zajawkę do Two­jej. Współ­praca z takimi ludźmi to nie­sa­mo­wita inspi­ra­cja. Efek­tem wła­śnie takiej współ­pracy jest np. wspólny kawa­łek z Rowim pod tytu­łem “Stan nie­waż­ko­ści” z któ­rego jestem nie­sa­mo­wi­cie dumny.

Spo­koj­nie… To tylko jazz zostało wydane tylko w 100 egzem­pla­rzach. Nie wie­rzy­cie w to, co robicie?

Nowik : Wie­rzymy, lecz nie można ukryć faktu że “Spo­koj­nie… To tylko jazz” to pro­jekt niszowy, który doce­lowo miał tra­fić do słu­cha­czy o okre­ślo­nych gustach. Owszem, kilku bar­dziej zna­nych gości spra­wi­łoby, że o naszej muzyce mówi­łoby wię­cej ludzi, lecz po co ? Celem, który przy­świe­cał two­rze­niu pro­jektu było poczu­cie, że robimy coś, czego długo na naszej sce­nie nie było, że to ma grać tak jak chcemy, nie było miej­sca na przy­pad­kowe decy­zje, nie­do­pra­co­wa­nie róż­nych kwe­stii czy publi­ko­wa­nie pół­pro­duk­tów. Suk­ce­sem jest to, że cały nakład znik­nął bar­dzo szybko, co jest bar­dzo miłym doświad­cze­niem w momen­cie gdy to pierw­szy “poważ­niej­szy” pro­jekt, w który się angażujesz.

Joterpe : To nie jest kwe­stia wiary czy jej braku. To jest realne spoj­rze­nie na to jakim pro­jek­tem była ta płyta. Wie­dzie­li­śmy, że jest to pro­jekt raczej niszowy, poza tym ksywki Nowik czy Joterpe nie są sze­rzej znane i to był jeden z powo­dów dla któ­rych nakład był taki, a nie inny. Poza tym, wydaję mi się, iż fakt posia­da­nia jed­nej ze stu kopii albumu jest dla słu­cha­cza czymś bar­dzo miłym. Cie­szymy się, że wszyst­kie płyty zostały sprze­dane w szyb­kim tem­pie i ser­decz­nie dzię­ku­jemy za wspar­cie wszyst­kim oso­bom, które kupiły płytę!

Poja­wiła się wia­do­mość o Waszej nowej pły­cie. Mogli­by­ście przy­bli­żyć nam jakieś szcze­góły? Czy będzie utrzy­mana w podob­nych kli­ma­tach, jak idą prace nad krąż­kiem i, przede wszyst­kim, kiedy będziemy mogli usły­szeć owoce Waszej pracy?

Nowik : Będzie dużo jazzu, obo­wiąz­kowo. Jed­nak odkry­jemy nieco inną stronę naszych wspól­nych muzycz­nych fascy­na­cji, cały czas poru­sza­jąc się w kate­go­riach około-jazzowych, bo takie wycieczki muzyczne dobrze nam służą. Aktu­al­nie jeste­śmy na eta­pie wybie­ra­nia bitów, pro­duk­cji nowych i zmie­nia­nia zamy­słów w sta­rych sesjach bitów, jest ogólny zamysł brzmie­niowy płyty jaki chcemy osią­gnąć. Wydamy ją na pewno w pierw­szej poło­wie 2012.

Joterpe : Nowa płyta będzie ponie­kąd kon­ty­nu­acją poprzed­niej, jed­nak z pew­nymi róż­ni­cami o któ­rych… nie chcę póki co mówić ;) Mogę jedy­nie powie­dzieć, że pracę idą pełną parą. Mate­riału można się spo­dzie­wać w pierw­szej poło­wie 2012 roku.

 

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Pasia

Cytując klasyka: "Ile kobiet widujesz dziennie z winylami pod pachą?". Studentka psychologii. Uparta, niezależna, zmienna, wymagająca, często dziwna. Ma wybujałe ego. Nie umie wyjść do sklepu za rogiem bez słuchawek na uszach. Woli koncert od imprezy, ale szpilek na kicksy nie zamieni. Lubi długie, romantyczne wycieczki do lodówki.

Podobne artykuły

  • Onyx Ashanti
  • O czym marzy profesjonalny marzyciel? Wywiad z Promoe
  • FreeStuff: Blazo — Jazz Format Mixtape vol.1
  • Męskie Granie — wywiad z Epromem
  • Męskie Granie — wywiad z Emade

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny