Płyta składu Parias, w którego skład wchodzą Włodi, Eldo i Pelson, tylko pozornie nie ma zbyt wiele punktów stycznych z futbolem. O ile próżno szukać w poetyckim języku albumu odniesień do samej murawy, to już powiązań z życiem trybun jest naprawdę sporo.
Parias według biblii dziennikarstwa stworzonej przez Brina i Page’a to wyrzutek społeczeństwa, człowiek z najniższej kasty, niechciany, nieakceptowany. Uzupełniając te szczątkowe urywki wiedzy obrazem pariasów z Indii, którzy tworzą kastę „niedotykalnych” – ludzi skalanych grzechem zabijania, czy sprzątania możemy już powoli odnaleźć analogię do subkultury kibicowskich trybun. Z tym, że grzechem stadionowych bywalców stała się pasja do futbolu, głośny doping i niezależność poglądów.
Skoro więc sama etymologia słowa pozwala stworzyć powiązania między pariasami a kibicami, także i album nazwany Parias, grupy, która to słowo obrała sobie na szyld i banderę, daje nadzieję na odnalezienie kolejnych symetrii i analogii. Przede wszystkim to co należy zaznaczyć na wstępie – każdy z trzech wykonawców tej grupy interesuje się piłką nożną, co udowadniają choćby w wywiadach. Każdy z nich ma również świadomość tego, w jakiej sytuacji znaleźli się obecnie kibice tkwiący wciąż między jednym a drugim protestem przeciwko niesprawiedliwemu traktowaniu.
Rząd moim zdaniem zrobił bardzo głupią rzecz, a mianowicie zadarł ze środowiskiem, które jest jednym z najbardziej kreatywnych środowisk w Polsce. To są ludzie z niewyczerpanym źródłem pomysłów i jeśli będą chcieli przez najbliższy rok uprzykrzyć życie ludziom, którzy podejmują idiotyczne decyzje, to po prostu to zrobią
– komentował Leszek Kaźmierczak. Także jego koledzy, Pelson i Włodi w wywiadzie dla CGM przyznali, że zamach na kibiców to dość karkołomny wyczyn.
Choć ich piosenki z założenia mówiły o zbuntowanych przeciw establishmentowi artystach – czy nie naturalne wydaje się przyrównanie ich do innej kasty walczącej z systemem? Weźmy choćby otwierający płytę utwór Parias – „ludzie lubią mieć złudzenia, trudno jestem inny”, „ignorancja to błogosławieństwo dla mas, świadomość to niebezpieczeństwo dla klas”, czy „świat się boi niezależnych słów, wolnych myśli, pełnych głów, otwartych ust, zawsze chce to zniszczyć” to zdania, które z łatwością mogliby wypowiedzieć najbardziej świadomi pośród kibiców, Ci, którzy swoje życie poświęcili walce o normalność na trybunach.
Nawiązania do nonkonformistycznej postawy wobec zalewu politycznie poprawnej propagandy medialnej przewijają się zresztą przez cały krążek, co i rusz podając kolejne przemyślenia, z którymi utożsamiają się fanatyczni kibice, dając temu dowód zarówno w internetowych podpisach na forach, jak i na ścianach Warszawy, Łodzi, Gdańska, Poznania i każdego innego polskiego miasta.
Bezpośrednia krytyka szeroko pojętego establishmentu, który może symbolizować zarówno polityków, jak i władze klubów piłkarskich, pozwala kibicom na jeszcze mocniejszą identyfikację z raperami. Utwory takie jak Kariery, czy Kontrasty to przecież czysta, reporterska wręcz relacja z wszelakich sporów z zarządem, czy piłkarzami. Pariasi przedstawiają się jako ludzie tworzący przede wszystkim z pasji, walczący o swoje marzenia i ideały, prawo do wolności i swobodnego wyrażania swoich poglądów. Ustawienie się w tej pozycji gwarantuje towarzystwo kibiców, którzy również określają się przecież jako wyrzutkowie społeczeństwa negujący wartość takich idei jak sława, czy bezrefleksyjna pokorność. „Oni są ponad prawem, my czasem poza nim, oni panują nad ludźmi, my nad słowami, oni — powiedzą to, co słyszeć chce wyborca, kilku z nas populizm odtrąca”.
Skoro zaś jesteśmy przy bezideowym, nihilistycznym podejściu do świata, które krytykują zarówno kibice, jak i raperzy z grupy Parias, trzeba koniecznie wspomnieć o utworze Wzorowy. Prześmiewcza, ironiczna, ale i do bólu gorzka historia o odsprzedaniu wolności w zamian za rzekome bezpieczeństwo idealnie streszcza działalność kibiców z ostatnich miesięcy. Doskonałym przykładem dopełnienia tekstu piosenki przez piłkarskich fanatyków jest dowcipna oprawa Odry Opole.
W świetle tego typu akcji kawałki o upartym, graniczącym z obsesją parciu do raz obranych celów, o nieugiętości poglądów i twardym, szaleńczym trzymaniu własnego zdania (Bezczelni, Moi ludzie oraz Dobosz) zdają się być niemalże charakterystyką kibiców.
Nawet lubię ten strach – my! Stereotypy…
iedyś ktoś bał się kolorowych skarpet,
Dziś myśli niepokornych – to alergia na prawdę
Ciężko mówić tu o wspólnym froncie artystów i kibiców, lecz przemiany kulturowe w naszym kraju zaczynają jednoczyć wokół pewnych idei i wartości. Nie ulega żadnej wątpliwości, że Parias i fanatycy ze stadionów stoją po jednej stronie barykady.
____________________
* grafika we wstępniaku pochodzi z portfolio *projektowanie.org














Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny