W NBA nieuchronnie zbliża się półmetek sezonu, a to zawsze wypunktowuje All-Star Weekend, które odbywa się w lutym. Znamy już graczy, którzy rozpoczną All-Star Game.
Transfery przed sezonem oraz w jego trakcie nie zmieniły za bardzo układu sił między wschodem a zachodem, więc nie zmieniły się też najsilniejsi gracze, gwiazdy. Z weteranów pełną gębą jest tylko 5-krotny mistrz NBA, czyli Kobe Bryant, który niezmiennie gra na w Kalifornii i już 13-krotnie został wybrany, aby grać wśród najlepszych. Razem z nim w obronie pojawi się jeden z najlepszych rozgrywających w lidze — Chris Paul z New Orleans Hornets. Skrzydłowi to zeszłoroczny zdobywca największej ilości punktów w sezonie, Kevin Durant z Oklahoma City (który ma też najlepszą średnią punktową w tym sezonie — 28.1 punktu na grę) oraz Carmelo Anthony grający w Denver Nuggets. Było trochę zaskoczenia z tym, że to właśnie on pojawił się w All-Star, bo część fanów może mieć go dość przez sytuację wokół niego. Wszystko wiąże się z tym, że nikt (chyba nawet włącznie z samym zainteresowanym) nie wie, gdzie będzie grał za rok, jednak na razie chwila triumfu — w końcu to jego czwarty raz grając z najlepszymi.
Największym bólem zachodniej konferencji jest gracz Houston Rockets — Yao Ming, a raczej jego brak. Ciągłe kontuzje i operacje od 5 lat uniemożliwiają granie Yao w pełnej krasie. W tym sezonie pojawił się na boisku tylko 5 razy i kolejny raz może być dopiero na jesieni. Kto pojawi się zamiast niego? Tego wyboru dokona komisarz David Stern. Przed nim 3 możliwości — Pau Gasol z Lakersów, Tim Duncan z San Antonio oraz Nene grający w Denver. Ciężki wybór…
…którego nie ma na drugim wybrzeżu — tam praktycznie wszystko jest jasne. Mimo rozłożenia sił w Heat na wielką trójkę, drużynę Wschodu otwiera Dwyane Wade, który na pewno ma zamiar walczyć z Kobe’m o tytuł MVP gry — 25 punktów na grę mimo wszystko robi wrażenie. Razem z nim w obronie pojawi się młody, bo 22-letni gracz Chicago - Derrick Rose, który z roku na rok znacznie poprawia swoje wyniki. Wśród skrzydłowych pojawi się kolejny gość, który może pretendować do tytułu MVP gry. W końcu ma wrodzony talent do triple-double. LeBron James, bo to o nim mowa, może poważnie zaskoczyć Melo. Wspomoże go obecnie zawodnik New York Knicks Amar’e Stoudemire, który w tym sezonie gra bardzo dobrze i pokazuje, że to są jego najlepsze dni. Na koniec został chyba najlepszy środkowy grający obecnie w NBA. W tym sezonie Superman pokazał, że może zarówno miażdżyć zawodników, jak i mieć kiepski dzień, więc tylko od szczęścia zależy, czy jego piąty All-Star doda mu kolejny tytuł.
Na dniach będziemy kontynuować temat o All-Star Weekend - najpierw o zawodnikach na Slam Dunk, a za tydzień, gdy ukażą się listy zawodników rezerwowych, będzie można zastanawiać się nad tym czy Wschód czy Zachód wygra tegoroczne zmagania.














Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny