Manieczkowi Poeci

Smok, 14 listopada 2011 w kategorii Muzyka

Kim są? Gdzie prze­by­wają? Jak powstają ich tek­sty? Czy naprawdę ist­nieją? Tego nie wie nikt. Wiemy tylko, że tych praw­dzi­wych jest nie­wielu. Więk­szość skrom­nych, ukry­tych przed świa­tem za swo­imi kon­so­le­tami. Jed­nak to oni są pod­stawą dobrej wiksy.

Wcho­dzę do klubu. Koks na bramce spraw­dza dowo­dzik i oce­nia butki. Jest dobrze, można wjeż­dżać. Kurtkę zosta­wiam w szatni, nie po to zało­ży­łem lan­ser­ską koszu­leczkę, żeby ukry­wać ją pod kataną. Chwilka na spoj­rze­nie w lustro. Żel nadal spra­wia, że fry­zura ide­al­nie się mieni. Czas ruszyć do baru. Bez piwka noga nie rwie się do tańca. Dwa susy i jestem przy bar­ma­nie. „Jedno duże” – mówię i już mam uszy­ko­wane 7 bla­szek. Dobrze, że pół litra kupi­li­śmy w Żabce i oba­li­li­śmy w ple­ne­rze, bo bym zban­kru­to­wał. Bro­war koń­czy się po kilku chwi­lach. Czuję to! Mogę wbić na par­kiet. Pod­bi­jam do pierw­szej lep­szej laski i staję jak wryty, sły­sząc to co dobija się do mych uszu. Wia­domo, że muza to naj­wyż­szy poziom. Ale ten tekst. To chyba idzie na żywo. Niby wokal jak wszyst­kie inne u DJów, ale jakby tro­chę inny. Bar­dziej pewny sie­bie. Taki… poetycki. Porzu­ci­łem dziew­czę w podry­gach i sta­ną­łem w zadu­mie. „Weź pigułkę to zoba­czysz” – krzyk­nął maniecz­kowy Mic­kie­wicz. Już wie­dzia­łem, że to zda­nie sta­nie się moją życiową dewizą.

Po zapo­zna­niu się z tek­stem przy­stąp do wyko­ny­wa­nia zadań.

Myślę, że tak wła­śnie mogłoby wyglą­dać spo­tka­nie z DJ Haze­lem. Zary­zy­kuję stwier­dze­nie, że jest to czło­wiek, który zre­de­fi­nio­wał maniecz­ko­wych MCs w Pol­sce. Nie ogra­ni­czał się do krzy­cze­nia „jazda” czy „lecimy”. Jego tek­sty były roz­bu­do­wana, czę­sto prze­śmiew­cze, zawsze pobu­dza­jące. No i na stałe weszły do kanonu powie­dzo­nek pol­skiej mło­dzieży. Impreza bez Hazela zda­rza się rów­nie rzadko, co reali­za­cja obiet­nicy przed­wy­bor­czej przez PO. To praw­dziwy Maniecz­kowy Poeta!

Zada­nie 1: Scha­rak­te­ry­zuj bohatera

Kim więc jest ten Maniecz­kowy Poeta (Dalej MP)? Na pewno jest czło­wie­kiem z wielką cha­ry­zmą. Kimś, kto potrafi pode­rwać tłumy do tańca jed­nym zda­niem. Tro­chę Juliusz Cezar, tro­chę Napo­leon Bona­parte i tro­chę Lech Wałęsa. To pierw­sza cecha MP. Drugą jest wyobraź­nia. Tekst nie może  być banalny. Ma się odwo­ły­wać do cze­goś, co wszy­scy znają, ale nie może trak­to­wać o tym wprost. Im więk­sza abs­trak­cja, tym lepiej. Ludzie nie muszą rozu­mieć sensu tego, co się do nich krzy­czy. Ważne, żeby pod­chwy­cili tekst i zaczęli ska­kać. Na roz­k­miny przyj­dzie czas póź­niej. Po trze­cie trzeba nawi­jać do odpo­wied­niej muzy. Tylko odpo­wied­nio tłu­ste, odje­chane bity nadają się pod ten rodzaj poezji.

Przed nawijką wszystko musi być sta­ran­nie wyse­lek­cjo­no­wane. No i cecha numer cztery — praw­dziwy MP drze mordę. Na wik­sach nie można do impre­zo­wi­czów mówić. Krzy­cze­nie jest też nie­od­po­wied­nie. Tam po pro­stu trzeba drzeć ryja. Tylko tak można dotrzeć do serc i umy­słów poten­cjal­nych wiel­bi­cieli. Te 4 cechy dają nam ide­alny mate­riał na ide­al­nego Maniecz­ko­wego Poete. Jest ich nie­wielu. Jesz­cze mniej można zna­leźć na por­ta­lach inter­ne­to­wych. Jed­nak poni­żej chciał­bym zapre­zen­to­wać dwóch przed­sta­wi­cieli tego nurtu.

Zada­nie 2: Przed­staw naj­wy­bit­niej­szych przed­sta­wi­cieli nurtu

Gospel
Znany jest głów­nie ze swo­jego zami­ło­wa­nia do fre­esty­lo­wych bitw. Jeśli gdzieś się jakaś odbywa, możemy być pewni, że znaj­dziemy tam Gospela. Sły­nie z tego, że jest zupeł­nym świrem. Cha­ra­te­ry­styczny wokal, odje­chane rymy i ataki fizyczne na prze­ciw­ni­ków – to jego zastrze­żone znaki towa­rowe. Ale oka­zuje się, że Gospel to nie tylko twórca rapowy. Ide­al­nie spraw­dza się w kli­ma­cie wiksy. Od jakie­goś czasu w inter­ne­cie krąży hit z jego udzia­łem pt. „Hyc o pod­łogę”. Warto zapo­znać się z tym utworem.

DJ Hazel
Praw­dziwa legenda. Autor takich hitów jak Weź Pigułkę, Legenda o serze, Sprę­żynka czy Bo naj­waż­nie­sza jest!!!. Jeśli ktoś miałby zasłu­żyć na miano Maniecz­ko­wego Poety, to jest nim wła­śnie on. Michał Orze­chow­ski nigdy nie próż­no­wał. W DJingu osią­gnął nie­mal wszystko. Zdo­był Mistrzo­stwo Pol­ski, Wice­mi­strzo­stwo Europy, two­rzył z takimi sła­wami jak Benny Ben­nasi czy Dj Tie­sto. Na wystę­pach czę­sto widziany ze swoim star­szym bra­tem Dj Dru­mem. Nie­ba­nalne tek­sty, ide­al­nie DJi­ski wokal i muzyka, która porywa wszyst­kich do tańca — to czyni go kró­lem pol­skich manie­czek. Jeśli Hazel gra w pobliżu, nie wahaj się, tylko leć na kon­cert!

Zada­nie 3: Omów problematykę

Nie­stety zja­wi­sko wiksy na pol­skich dys­ko­te­kach zanika. Maniecz­kowi MCs też już nie garną się do nawijki. W inter­ne­cie trudno o nagra­nia, w któ­rych można posłu­chać kan­dy­da­tów na poetów. Nie wiem czy pro­ble­mem jest spon­ta­nicz­ność takich wystę­pów i brak nagrań z nich, czy po pro­stu leni­stwo i upa­dek wik­so­wej sceny w Pol­sce. Mam nadzieję jed­nak, że Maniecz­kowi Poeci nie zginą i nadal będą napę­dzać tysiące melanży w naszych domach!

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Smok

Wychowany w blokach. Codziennie rano chodzi po bułki do sklepu. Nie zna się na niczym, ale próbuje udawać, że jest zupełnie inaczej. Swoje upośledzenia próbuje równoważyć cynizmem i niezbyt ostrym dowcipem. Nałagowy gracz w FIFE.

Podobne artykuły

  • Jesteśmy na Pinterest.com
  • Raz, dwa, trzy, hejterem jesteś ty!
  • Pewnym krokiem po niepewnym tropie…
  • Pariasi na trybunach
  • Familia

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny