Największą i dla niektórych jedyną petardą tegorocznego line-up’u Coke Live Music Fesivalu był koncert Kanye Westa. Artysta w sobotni wieczór udowodnił, że potrafi stworzyć iście mistyczne widowisko, jakiego Kraków dawno nie widział…
Kanye na Coke Live Music Festival
Reprezentant ATL przywiózł do stolicy Małopolski dwa tiry sprzętu oraz 60-cio osobową załogę, odpowiedzialną za montaż oraz obsługę tego wydarzenia.
Pierwsze minuty koncertu pokazały, że zapowiada się niezwykłe show. Były tancerki w strojach baletowych, wielkie instalacje, lasery i fajerwerki…
Okej, żeby być fair, zaznaczyć trzeba, że nie było idealnie. Można narzekać, że z powodu problemów z głosem Kanye przez 3/4 koncertu wykorzystywał autotune, że — mimo 60-cio osobowej załogi — w trakcie koncertu musiał sam koordynować niektóre elementy (np. komendy dotyczące zmiany oświetlenia) lub kręcić nosem z powodu strasznych dłużyzn lekko zabijających klimat (finałowy Runaway wykonany w oryginalnej… 35-cio minutowej wersji)…
Jednak, biorąc pod uwagę problemy zdrowotne, Kanye nie zastosował żadnej taryfy ulgowej. Grając ostatni koncert na trasie dał z siebie wszystko i był to zdecydowanie jeden z najlepszych koncertów jakie dotychczas publiczność CLMF miała okazję obejrzeć.
Kanye na Coachella Festival 2011
Jeżeli nie mieliście okazji zobaczyć jego występu w Krakowie, warto sprawdzić zapis koncertu Westa, który odbył się w kwietniu tego roku w kalifornijskiej miejscowości Coachella. Zaprezentowany tam show w znacznym stopniu pokrywa się z sobotnim występem, chociaż oczywiście wideo nie oddaje w stu procentach klimatu…
Waszym zdaniem…
Byliście w Krakowie i widzieliście Kanye na żywo? A może macie jakieś przemyślenia po obejrzeniu powyższej relacji z Coachelli? Z chęcią poznamy Wasze opinie na temat koncertów tego artysty.














Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny