Brudne bomby od Mamy Selity

Aks, 18 listopada 2011 w kategorii Muzyka

Uwaga, uwaga — ogła­szamy alarm dla mia­sta War­szawy! Już jutro na sto­łeczny klub Chwila spadną brudne bomby od Mamy Selity. A że z nich mamin­syny krnąbrne są, a każdy ich czło­wiek to jeden ładu­nek, spo­dzie­wać się można nie lada eks­plo­zji!

Ej chło­paki, kiedy nowa płyta?

Wszystko wska­zuje na to, że jeden z naj­dłu­żej ocze­ki­wa­nych debiu­tanc­kich albu­mów pol­skiego under­gro­undu w ciągu naj­bliż­szych mie­sięcy ujrzy świa­tło dzienne. Wiemy już, że mate­riał został zare­je­stro­wany, jego pro­duk­cją zajął się Mar­cin Bors, mający na kon­cie współ­pracę m.in. z Hey’em, Myslo­vitz i Kasią Nosow­ską, znamy rów­nież tytuł: 3, 2, 1 …!

Sin­giel

Kolej­nym sin­glem pro­mu­ją­cym nad­cho­dzące wydaw­nic­two są Brudne Bomby. Kilka tygo­dni temu chło­paki zamknęli się w sta­rej hali daw­nej fabryki wódek Kone­ser i wraz z Pio­trem Saj­kow­skim w pocie czoła zre­ali­zo­wali obra­zek do tego utworu. Igor Seider na temat wide­oklipu powiedział:

Chcie­li­śmy by klip dobrze współ­grał z ener­ge­tycz­nym nume­rem. Nie chcie­li­śmy sku­piać się na wąt­kach fabu­lar­nych, posta­no­wi­li­śmy na dyna­miczne, szybko zmie­nia­jące się ujęcia.

Pre­miera klipu nastąpi w trak­cie jutrzej­szego koncertu. Panowie zapo­wia­dają sporo fajer­wer­ków, więc warto wysu­płać pięt­na­ście bla­szek, prze­ło­żyć wszel­kie piąt­kowe plany i wybrać się na Ogro­dową, bo wiedz, że dziać się będzie!

Dla osób, które wyro­biły się z zaku­pem biletu w przed­sprze­daży, Mama była nie­zwy­kle hojna. Wej­ściówki z przed­sprze­da­żo­wej puli wzbo­ga­cone były o sin­giel, na któ­rym — poza Brud­nymi bom­bami — zna­lazł się rów­nież Zły chło­pak.

A gdyby jesz­cze było Wam mało…

…w trak­cie kon­certu moż­liwe będzie naby­cie bom­bo­wych — Seli­to­wych koszu­lek w pro­mo­cyj­nych cenach. Jakość gwa­ran­to­wana przez Aloha Enter­ta­in­ment!


Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Aks

Pan Aks zwany Aksiem. Kolekcjoner smaków, degustator chwil. Niepoprawny optymista. Za dnia - chłopaczyna z agencji, wieczorem - bezwstydny eksplorator muzycznych wszechświatów. Niegdyś zadeklarowany leń, dziś cierpi na chroniczny brak czasu. Chudszy niż na to wygląda, wyższy niż byś się spodziewał, młodszy niż wskazują na to jego zakola.

Podobne artykuły

  • Masala remiksuje Brudne Bomby
  • Red Bull Music Academy Bass Camp w Warszawie
  • Trochę Rage Against The Machine (konkurs)
  • Program Adidas Rock The Floor
  • Mama Selita już w sklepach

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny