Wyobraźcie sobie imprezę skupiającą zawodników trzech najbardziej progresywnych dyscyplin uprawianych na jednośladzie. Teraz umieśćcie ten obraz na gigantycznym placu zabaw osadzonym w bajkowej scenerii nowozelandzkiego interioru. Na koniec podlejcie to wiadrem napojów energetycznych, a otrzymacie formułę zawodów Red Bull Farm Jam!
Położony na 450-hektarowej farmie zespół trzech torów do dirtu i freestyle motocrossu jest dziełem bliżej nieznanej rodziny Frew. Jak silna kipi w nich zajawka, niech potwierdzi fakt, że rok po roku tłumnie ściągają tu zarówno lokalni wymiatacze jak i śmietanka profesjonalistów. Wszyscy pragną poczuć niepowtarzalny klimat jak towarzyszy Red Bull Farm Jam!














Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny