Wyjście przez sklep z pamiątkami

Manola, 2 listopada 2010 w kategorii Sztuka

Długo, oj długo trzeba było cze­kać… wiele osób stra­ciło już nadzieję na moż­li­wość obej­rze­nia tej pro­duk­cji fil­mo­wej na ekra­nach pol­skich kin. Po pra­wie roku wszy­scy zajaw­ko­wi­cze street artowi i fani Bank­sy­ego mają jed­nak na to szansę! Od 12 listo­pada szu­kaj­cie w kinach w swoim mieście!

BANKSY, czyli… graf­fi­ciarz, bo tak na prawdę nie­wiele wię­cej o nim samym możemy powie­dzieć. Dosko­nale ukrywa swoją toż­sa­mość będąc nie­uchwyt­nym dla dzien­ni­ka­rzy i poli­cji. Jego prace to współ­praca sza­blonu, umie­jęt­no­ści rysow­ni­czych i pozor­nie zwy­kłych (jed­no­cze­śnie ory­gi­nal­nych i krzy­kli­wych) miejsc połą­czo­nych w całość genial­nym pomy­słem z sil­nym pod­tek­stem społeczno-politycznym “ocie­ka­ją­cym” wręcz iro­nią. Zdję­cia prac z całego świata, pre­zen­ta­cje i obrazy umiesz­czone są w kilku albu­mach ofi­cjal­nie wyda­nych przez Bank­sy­ego, w 2009 r w Bri­stol City Museum and Art Gal­lery można było podzi­wiać wystawę “Banksy UK Sum­mer Show”, a od 24 stycz­nia 2010 roku świat może podzi­wiać film, który jest reży­ser­skim debiu­tem Bry­tyj­czyka.  [ wię­cej o samym arty­ście pisała Monika, sprawdź­cie jej arty­kuł : http://exformers.com/banksy/ ]

Exit Thro­ugh The Gift Shop, bo o nim mowa, jest zakla­sy­fi­ko­wany jako czarna kome­dia doku­men­talna (czyżby nowy gatu­nek?) i opo­wiada o eks­cen­trycz­nym wła­ści­cielu butiku, który za wszelką cenę chce odna­leźć, poznać i zaprzy­jaź­nić się z Bank­sym.  Sam twórca poja­wia się w fil­mie, ale oczy­wi­ście nie ma pew­no­ści, że to on, gdyż na świa­to­wych pre­mie­rach filmu nikt go nie widział. Z oka­zji angiel­skiej pre­miery ETTGS arty­sta wraz z przy­ja­ciółmi wybu­do­wał mini-kino tuż pod dwor­cem kole­jo­wym, przed “kinem” sta­nęła stara fur­go­netka w któ­rej można było kupić popcorn i hot dogi, a na “pre­mie­rze” był nawet czer­wony dywan nama­lo­wany na ulicy grubą war­stwą farby, po któ­rym prze­cha­dzać sie mogły gwiazdy (np. nar­ra­tor Rhys Ifans). Angiel­ska pre­miera w mini-kinie była praw­do­po­dob­nie naj­brud­niej­szą i naj­wil­got­niej­szą w histo­rii, np. prze­jeż­dża­jące pociągi powo­do­wały nagłe ulewy, ale dla dziel­nych widzów autor prze­wi­dział nagrodę! Każdy otrzy­mał dar­mową puszkę farby w sprayu od dziew­czyny prze­bra­nej za sprze­dawcę lodów, tak żeby mógł zosta­wić swój tag na oko­licz­nych murach.

Praw­do­po­dob­nie pol­skie pre­miery (JUŻ 12 LISTOPADA!) nie będą tak abs­trak­cyjne i obfite w bonusy, ale nie ozna­cza to, że będą nudne, dla nie­cier­pli­wych spie­szymy z infor­ma­cją o dwóch przed­pre­mie­ro­wych pro­jek­cjach:
* War­szawa. 5 listo­pada. Godzina 21:00. Kino Mura­nów (ul. Gen. Andersa 1). wstęp : 25zł
Po pro­jek­cji filmu zacznie się mul­ti­me­dialny pokaz naj­cie­kaw­szych prac pol­skiego street artu i podróż przez ponad 30-letnią histo­rię tej dzie­dziny sztuki w Polsce.

* Łódź. 9 listo­pada. Godzina 20:00. Kino Cytryna (Pomor­ska 39/41) wstęp: 13zł lub 22zł dla pary z cytryną (owoc taki!)
Przed główną pro­jek­cją, fun­da­cja Urban Forms przy­go­to­wała spe­cjalny prze­gląd krót­ko­me­tra­żo­wych pro­duk­cji, uka­zu­ją­cych naj­cie­kaw­szych i naj­bar­dziej róż­no­rod­nych street arty­stów na świecie.

Wśród zna­jo­mych ekipy exfor­mers nie ma osoby,która nie zna­łaby żadnej pracy bry­tyj­skiego arty­sty (cza­sem po pro­stu nie wie­dzą, że to Banksy), dla­tego też jeśli pierw­szy raz czy­tasz o tym graf­fi­cia­rzu to nad­ra­biaj zale­gło­ści, a naj­le­piej zacznij od filmu! Gorąco polecamy!

Podziel się z innymi

FacebookTwitterBlipWykopGoogle BuzzMySpaceDeliciousGoogle ReaderGoogle GmailEmailShare

Profil autora - Manola

Chodzący uśmiech w klamerkach, dobry humor wekuje i trzyma w słoikach w piwnicy. Dzień zaczyna od kwestii "jeszcze pięć minut". Wyda ostatnie pieniądze na oryginalne cd lub bilet na koncert,a złośliwi (i ci mniej) twierdzą, że ma więcej szczęścia niż rozumu. Nałogowo i kilka razy dziennie na różne sposoby połyka muzykę, literki z książek lub gazet i herbatę cytrynową. Chciałaby mieć ogromną szafę pełną adidasów,całoroczną plantację arbuzów i 33godzinną dobę na własność.

Podobne artykuły

  • Franek Mysza w Hiszpanii
  • Program Adidas Rock The Floor
  • Urban Forms i Etam Crew
  • W maju nie prześpij — rekomendują Etam Cru
  • Koniec Grupy Twożywo

Przepraszamy, system komentarzy jest chwilowo niedostępny